Koniec z mieszkaniami za grosze
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy zobowiązujące spółdzielnie
mieszkaniowe do przenoszenia własności lokali na swoich członków wyłącznie po dokonaniu przez nich spłat są niezgodne z konstytucją. Oznacza to
koniec z wykupem mieszkań spółdzielczych za przysłowiową złotówkę.
Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał tę
sprawę na wniosek Sądu rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia, którego sędziowie zakwestionowali część zapisów znajdujących się w ustawie.
Sędziowie z łodzi zakwestionowali między innymi zapisy mówiące o wysokości opłat lokatora, który chce nabyć prawo własności do lokalu
spółdzielczego dające możliwość wykupienia mieszkania za 3 procent jego wartości. Zdaniem sędziów przepis ten niedostatecznie chroni własność
spółdzielni. Jednocześnie w rzeczywistości dochodziło do przypadków kiedy kwota wykupu mieszkania była jeszcze niższa, co wzbudziło wątpliwość
zgodności zapisu ustawy z Konstytucją.
Trybunał Konstytucyjny uznał również, że "zaskarżone
przepisy, przewidujące ukaranie członków zarządu spółdzielni za dopuszczenie do niezawarcia obligatoryjnych umów uwłaszczających, są
niekonstytucyjne". Takie orzeczenia nakłada na organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości obowiązek umorzenia prowadzonych
postępowań, zarówno tych tych z postawionymi zarzutami, jak również toczących się w sądach oraz będących na etapie przedsądowym. "W wypadku osób, którym już wymierzono karę na podstawie konstytucyjnie zdyskwalifikowanych przepisów,
zachodzi konieczność wznowienia postępowania".
"Za niekonstytucyjną Trybunał uznał także samą
dopuszczalność uwłaszczenia spółdzielców na majątku spółdzielni na warunkach wskazanych w zaskarżonych przepisach ustawy. Uwłaszczenie
to odbywa się bez zgody organów spółdzielczych, jego warunki są określone ustawowo, a zatem nie ma tu możliwości uwzględnienia woli samej
spółdzielni (spółdzielców), wyrażonej w statucie czy uchwale. Takie wkraczanie w stosunki własnościowe spółdzielni w
dotychczasowym orzecznictwie TK zostało uznane za nieproporcjonalne wkroczenie w konstytucyjnie chronione prawa".
Trybunał
Konstytucyjny podkreślił również, że Konstytucja w artykule 75 mówi co prawda o "popieraniu działań obywateli zmierzających do uzyskania
własnego mieszkania", jednak przepis ten nie daje obywatelom prawa do żądania mieszkania od władzy publicznej lub jakiegokolwiek innego podmiotu, jak
również nie mówi o tym, że "własne mieszkanie" oznacza posiadanie mieszkania "na własność", a zaskarżone do Trybunału
przepisy miały jedynie na celu umocnienie tytułu do zajmowanego mieszkania przez przez osoby mające zaspokojoną potrzebę mieszkaniową.
Ze względu
na ochronę tzw. "interesów w toku" część przepisów będzie obowiązywała jeszcze przez rok. Na odroczenie wejścia w życie wyroku miały
wpływ "ujawnione na rozprawie złożone stany faktyczne oraz poniesione nakłady finansowe".
Do chwili wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny z wprowadzonych przez ustawę przepisów skorzystało ponad pół miliona osób. Od
tej pory, to jednak spółdzielnie będą w lepszej sytuacji, gdyż nie będą już zmuszane do "sprzedaży" mieszkań po zaniżonych cenach.
Zachodzą teraz pytania, kto zawinił i kto poniesie konsekwencje finansowe? Jak również, jakich kwot zażądają od państwa spółdzielnie
mieszkaniowe w ramach zadośćuczynienia za wkroczenie w "konstytucyjnie chronione prawa"?