Różnorodność to znamię XXI wieku. Coraz rzadziej mówimy dziś o jednoznacznych trendach w dekoracji i architekturze wnętrz.
Klasyka miesza się bowiem z nowoczesnością. Chłodne, minimalistyczne rozwiązania idą w parze z przepychem i bogactwem barw. Wygląda na to, że we
współczesnym design’ie wszystkie chwyty są już dozwolone. W ów eklektyczny nurt doskonale wpisują się kolekcje mebli Wajnert.

Na przekór oczywistym skojarzeniom, tej jesieni uciekamy od
złota, przygaszonych brązów i szarości. Bawimy się fakturą, wtulamy w miękkość tkanin wygodnych kanap i foteli. Szafy i półki o lekkiej
konstrukcji zestawiamy z solidnymi siedziskami obitymi w neobarokowe tkaniny. Nie boimy się kontrastów. Chłodna biel ścian i mleczne odcienie
meblowych fornirów stają w tle głębokiej czerni sof. Dekorując, pamiętamy by nie działać schematycznie. Punktem wyjścia naszych poszukiwań może
przecież stać się jeden wyrazisty przedmiot. Nowoczesny, skórzany fotel, malinowy narożnik czy klasyczna komoda w dębowym kolorze. Następne, dobrane
ze smakiem elementy będą oczywistym dopełnieniem całości.

Zmieniająca się za oknami aura nastraja do dalszych poszukiwań. Dekoratorzy
proponują niekonwencjonalne rozwiązania. Podpowiadają by zimowe klimaty obłaskawić wyrazistymi kolorami. Stosujemy więc jagodowe fiolety, trawiastą i
butelkową zieleń i wszechobecny w tym sezonie grafit czerni. Ożywiamy wnętrza pięknymi dodatkami. Rozrzucamy w salonie efektowne poduchy - koniecznie
czarne, ozdobione kryształami Swarovskiego, a obok kanap stawiamy wygodne pufy i niskie ławy. Dominujący jeszcze w lecie styl „Eko” ustępuje na
rzecz powściągliwego modernizmu. Jedynym jego śladem będzie obecność skórzanych sof i foteli o subtelnej formie.

Niezależnie od kierunku, w
którym poruszamy się poszukując odpowiadających nam rozwiązań, zawsze bezkompromisowo traktujemy ich funkcjonalność. Wybieramy więc wyłącznie wygodne
i dobrze zaprojektowane meble. To one stanowić będą przecież punkt wyjścia dla naszych co-sezonowych, dekoratorskich rewolucji.
Meble Wajnert